Moc, ogień i namiętność pod cienką warstwą miętowej słodyczy, nadzwyczaj intrygujące melodie, zmysłowa drapieżność wokalistki - to wszystko wyróżnia zespół VENA VALLEY.
"VENA VALLEY to nie tylko muzyka lecz również kreacja atmosfery i klimatu na każdej przestrzeni od okładek płyt, teledysków, witryny internetowej, po scenariusze koncertów wraz z wizerunkiem scenicznym. Mamy potrzebę tworzenia pod tym kątem swojego własnego stylu." - Justyna Krysiak (artykuł dla sinfonia.pl)
Krótka historia, fakty, sukcesy.
Zespół VENA VALLEY powstał w 2003 roku w Częstochowie.
Po kilku miesiącach wspólnej pracy zarejestrował w studiu swoją pierwszą płytę demo pt."TANELLIS". Nagranie zaistniało na rynku podziemnym. Materiał ten zebrał bardzo dobre opinie i pozytywne recenzje. Powstał także teledysk do utworu "Hollow", cieszący się sporym zainteresowaniem mediów, a utwór "Too Late For Love" również z tej płyty znalazł się w drugiej edycji BISlisty (RADIO BIS), gdzie od samego początku utrzymywał się w czołówce notowania.
W 2007 roku zespół nagrał w Częstochowskim MP Studio materiał na płytę "PLAYGROUND". Jako singiel promujący płytę wybrano utwór "Odchodzisz" ,do którego nakręcono wraz z grupą fotograficzną RED TEAM teledysk. Twórcą teledysku jest Łukasz Muszalski wraz z wokalistką Justyną Krysiak.
Z nową płytą ustabilizował się skład zespołu oraz gatunek wykonywanej muzyki. Grupa kojarzona do tej pory z nurtem gotyckim stała się zespołem grającym klimatyczny, mocny rock.
VENA VALLEY wzięła udział w projekcie "POLISH TRIBUTE TO THE SISTERS OF MERCY", w którym nagrała swoją wersje utworu legendarnej formacji THE SISTERS OF MERCY - "Walk Away". Płyta ukazała się pod tytułem "SITTIN' IN THE BAR FOR HOURS" wydana przez GOTHART MUSIC.
VENA VALLEY jest laureatem prestiżowego festiwalu NOKIA STUDIO GARAŻ, na którym zdobył główną nagrodę - realizację profesjonalnego teledysku - ufundowaną przez firmę NOKIA. Produkcją clipu zajęła się jedna z najlepszych ekip filmowych w Polsce GRUPA#13. Scenariusz napisała wokalistka zespołu Justyna Krysiak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz